Wiosno… ach to Ty. Ale u nas to nie jest lekka historia

Wiosna przyszła.
Czuć ją w powietrzu, w słońcu, w tym, jak świat budzi się do życia.
Ludzie wychodzą na spacery, dzieci biegają po placach zabaw, ktoś pierwszy raz w roku siada na ławce z kawą.

A u nas ten czas jest bardzo intensywny. Bo wiosna to nie tylko radość, ale przede wszystkim czujność – codzienna, uważna, niezbędna. Każdego dnia sprawdzam UV, nie z ciekawości, tylko z konieczności, bo każde wyjście na dwór to ryzyko. Nie takie „może się coś stanie”, tylko bardzo realne – poparzenia. Skóra Mii jest teraz inna, delikatna jak papier, a lek, który ją leczy, jednocześnie sprawia, że słońce staje się dla niej zagrożeniem. I choć wszyscy cieszą się pierwszymi promieniami, my uczymy się przed nimi chronić.

 

Pierwsze ślady już się pojawiły – delikatne poparzenie na buźce. Niby nic wielkiego, ale dla mnie to sygnał, że jeszcze nie jesteśmy gotowe, że skóra musi się przyzwyczaić, a ja muszę być jeszcze bardziej uważna. Nasza codzienność wygląda inaczej – zanim wyjdziemy z domu, jest krem z filtrem 100, dokładne smarowanie, powtarzanie co kilka godzin, czapka chroniąca głowę i twarz i ubrania UV. Kupuję je wcześniej, szukam, zamawiam, sprawdzam, bo u nas nie ma miejsca na „zobaczymy”. Jest tylko jedno podejście – muszę być przygotowana.

 

Dla wielu osób wyjście na podwórko to spontaniczna decyzja, u nas to plan. Plac zabaw bez kremu jest niemożliwy, wyjście bez ochrony głowy to za duże ryzyko, nawet teraz, kiedy słońce dopiero zaczyna grzać, bo u nas „lekko cieplej” może oznaczać poparzenia. Chcę, żeby Mia była dzieckiem, żeby biegała, śmiała się i czuła wiosnę, ale jednocześnie wiem, że muszę ją chronić bardziej niż inne dzieci – i to jest ta cienka granica, po której codziennie chodzę. Nie uciekamy przed wiosną, ale uczymy się jej na naszych zasadach – z kremem, ubraniami UV, czujnością i ogromną miłością. Bo dla innych to tylko słońce, a dla nas to coś, z czym musimy nauczyć się żyć każdego dnia.

 

Dodaj komentarz

Komentarze

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.