"Bo w tej historii chodzi tylko o dzieci” – dlaczego czasem trzeba postawić granicę, żeby móc pomagać naprawdę
Ta zbiórka nie powstała dla opinii, ocen ani dyskusji. Powstała z miejsca, które zna każda mama dziecka w trakcie leczenia – z codzienności, w której drobne rzeczy mają ogromne znaczenie. Zabawka to nie jest „coś do zabawy”, tylko chwila oddechu od bólu. Uśmiech to nie jest detal – to dowód, że mimo wszystkiego dziecko nadal jest dzieckiem. Ja to widzę każdego dnia. I właśnie dlatego wiem, że takie inicjatywy mają sens – nie w teorii, tylko w realnym życiu.