Tryb "Stand-by", który nie gaśnie. Jak nie zgubić siebie w chorobie dziecka?

Odkąd Mia zachorowała, moje noce przestały przypominać odpoczynek. Każdy szelest, każda zmiana rytmu jej oddechu sprawia, że jestem na równe nogi. Budzę się, czuwam, sprawdzam. To stan ciągłego czuwania – mój wewnętrzny tryb "stand-by", który nie wyłącza się ani na chwilę, nawet gdy moje ciało błaga o sen.

Bywają dni, kiedy zmęczenie nie jest już tylko brakiem energii. Jest ciężarem, który czuję w każdym mięśniu i w każdej myśli. Kiedy Twoje dziecko choruje na nowotwór, świat wywraca się do góry nogami, a Ty stajesz przed wyzwaniem, na które nikt nigdy nie jest gotowy.

Dlaczego "silna mama" potrzebuje odpoczynku?

Często słyszymy, że mama musi mieć najwięcej siły. To prawda – jesteśmy dla naszych dzieci opoką, przewodniczkami po szpitalnych korytarzach i tarczą przed strachem. Ale zapominamy o jednej, kluczowej zasadzie: nie nalejesz z pustego kielicha.

Aby dawać Mii i całej mojej rodzinie miłość, cierpliwość i nadzieję, muszę najpierw zadbać o fundament – o siebie. To nie jest łatwe, gdy w głowie huczy od diagnoz i wyników badań, ale to właśnie wtedy dbanie o własny sposób myślenia staje się naszą najważniejszą bronią.

Moje 5 minut ratunku

Dla kogoś z boku to może być tylko kawa. Dla mnie to rytuał przetrwania. Nauczyłam się, że dbanie o siebie w ekstremalnych warunkach nie musi oznaczać wyjazdu do SPA. To małe kroki:

  • Spokojna kawa: Wypita w ciszy, zanim zacznie się kołowrotek obowiązków.

  • 5 minut w samotności: Chwila, by zamknąć oczy i po prostu pooddychać, bez bycia "mamą-wojowniczką" przez krótką chwilę.

  • Higiena myśli: Staram się wyłapywać momenty, w których mój mózg idzie w stronę najczarniejszych scenariuszy i łagodnie zawracać go do "tu i teraz".

Dbanie o siebie to nie luksus – to odpowiedzialność

Często towarzyszy nam poczucie winy. Jak mogę myśleć o swojej kawie, kiedy ona cierpi? Odpowiedź jest prosta: Robisz to DLA NIEJ. Twoje dziecko potrzebuje mamy, która – choć zmęczona – potrafi odnaleźć w sobie iskierkę spokoju.

Drogie Mamy, jeśli czytacie to w szpitalnej sali, w kolejce do lekarza albo w nocy, gdy tryb "stand-by" nie pozwala Wam zasnąć – pamiętajcie: macie prawo być zmęczone. Macie prawo potrzebować chwili dla siebie. To ta chwila pozwala nam wstać następnego dnia i walczyć dalej.

Zadbajcie o siebie, byście miały siłę dbać o tych, których kochacie najbardziej.

Dodaj komentarz

Komentarze

Nie ma jeszcze żadnych komentarzy.